Po pewnym czasie kupiliśmy drugiego kota rasy Masquerade Neva, którego nazwaliśmy Cezar. Kot bardzo się wszystkim podobał do tego stopnia,że zdecydowaliśmy na wystawianie go. Na pierwszej wystawie, gdy miał dziewięć miesięcy, zdobył notę EX 1. Naszym pragnieniem było, aby Cezar miał towarzyszkę, więc zaczęliśmy poszukiwania kotki tej samej rasy. Niestety okazało się to trudniejsze niż mogliśmy przypuszczać, ponieważ wszystkie kandydatki okazały się być z nim spokrewnione w mniejszym lub większym stopniu.
Na kolejnej wystawie, gdy był już starszy,wystawiliśmy go w klasie otwartej. Tu już niestety nie było tak idealnie, dlatego też postanowiliśmy, że na tym zaprzestaniemy,ponieważ nie rokował dalszych sukcesów. Po pewnym czasie mniej więcej po upływie roku, natrafiliśmy na śliczną niebieską koteczkę - Zuzę - rasy syberyjskiej,w której zakochaliśmy się od razu, więc musieliśmy ją kupić. W niedługim czasie Cezar zaczął ją adorować. Ponieważ jest on innej rasy, a chcieliśmy mieć kociaki syberyjskie, z bólem serca musieliśmy go wykastrować.
Zaczęliśmy wystawiać Zuzę na wystawach kotów, na których dostawała bardzo dobre noty i zdobyła tytuł championa,więc zdecydowaliśmy się pójść o krok dalej i zaczęliśmy szukać dla niej partnera do hodowli. Kupiliśmy kota Bosłana rasy syberyjskiej, który jest najmłodszy z naszych wszystkich kotów, ma miłe usposobienie i jest niezwykle towarzyski. Bardzo kochamy wszystkie nasze koty i nie wyobrażamy sobie życia bez nich. Dbamy o nie i rozpieszczamy je jak małe dzieci.
Bardzo gorąco chcielibyśmy podziękować tym, którzy pomogli nam w założeniu hodowli, służyli dobrą radą i swym doświadczeniem. W szczególności podziękowania dla P.Jagody Telegi.